Międzyzdroje z dzieckiem. Rodzinny wyjazd nad Bałtyk pełen atrakcji

Po kilku podróżach, podczas których odkrywaliśmy miejsca poza granicami Polski, tym razem postanowiliśmy wybrać się nad nasze morze. Kierunek? Międzyzdroje, czyli popularny nadbałtycki kurort położony pomiędzy Morzem Bałtyckim a zielonymi terenami Wolińskiego Parku Narodowego.

Tym razem nasz rodzinny wyjazd wyglądał trochę inaczej niż zwykle. Do Międzyzdrojów ruszyliśmy nie tylko z Małolatą, ale również z jej kuzynką Samantą. 

Dziewczynki dzieli niewielka różnica wieku, dlatego byliśmy ciekawi, jak poradzą sobie podczas wspólnego odkrywania nowych miejsc i czy zaplanowane atrakcje przypadną im do gustu.

Siedmioletnia Małolata i jej młodsza kuzynka stworzyły idealną ekipę do rodzinnego wypadu nad Bałtyk.

Przed nami były cztery dni pełne różnych atrakcji. W planach znalazły się spacery po Międzyzdrojach, spotkanie z mieszkańcami Wolińskiego Parku Narodowego, plażowanie, kąpiele w morzu, widoki z Kawczej Góry, rodzinne atrakcje pod dachem oraz zwiedzanie Bałtyckiego Parku Miniatur.

Chcieliśmy sprawdzić, czy Międzyzdroje to dobre miejsce na wyjazd z dziećmi i czy oprócz słynnej plaży oraz molo oferują coś więcej dla rodzin szukających aktywnego wypoczynku.

W tym artykule pokażemy, co udało nam się zobaczyć podczas naszego pobytu, jakie atrakcje wybraliśmy dla dzieci oraz podzielimy się naszymi wrażeniami z rodzinnego pobytu nad polskim morzem

Międzyzdroje, czyli nadmorski kurort pomiędzy Bałtykiem a Wolińskim Parkiem Narodowym

Międzyzdroje to jeden z najbardziej znanych nadmorskich kurortów w Polsce. Miejscowość położona jest na wyspie Wolin, pomiędzy wodami Morza Bałtyckiego a terenami Wolińskiego Parku Narodowego. To właśnie to połączenie szerokiej plaży, morskiego klimatu i bliskości przyrody od wielu lat przyciąga tutaj turystów z całej Polski.

Historia Międzyzdrojów sięga średniowiecza, kiedy była to niewielka osada związana głównie z rybołówstwem oraz rolnictwem. Przez długi czas miejscowość nie wyróżniała się niczym szczególnym, jednak jej los zmienił się w XIX wieku.

Wtedy zaczęto dostrzegać walory tutejszego klimatu oraz położenia nad Bałtykiem. Powstające pensjonaty, domy wypoczynkowe i infrastruktura dla letników sprawiły, że Międzyzdroje zaczęły przekształcać się w popularny kurort.

Na przełomie XIX i XX wieku miejscowość zyskała coraz większą popularność wśród osób szukających wypoczynku nad morzem. Przyjeżdżali tutaj nie tylko turyści, ale również przedstawiciele świata kultury i sztuki.

Z czasem Międzyzdroje zaczęły być kojarzone jako miejsce spotkań artystów, aktorów i ludzi związanych z polską sceną kulturalną.

Do dzisiaj ten artystyczny charakter miasta jest jednym z jego znaków rozpoznawczych. Największym wydarzeniem związanym z kulturą jest odbywający się tutaj Festiwal Gwiazd, który od lat przyciąga znanych aktorów, muzyków i twórców. Jednym z symboli tego wydarzenia stała się Aleja Gwiazd, gdzie znajdują się odciski dłoni wielu polskich artystów.

Współczesne Międzyzdroje łączą w sobie klimat dawnego kurortu z atrakcjami popularnego nadmorskiego miasta. Z jednej strony można tutaj poczuć atmosferę eleganckiego letniska z historią sięgającą ponad stu lat, a z drugiej skorzystać z uroków plaży, spacerów i bliskości wyjątkowej przyrody wyspy Wolin.

Dzień pierwszy. Przyjazd do Międzyzdrojów i spotkanie z naturą Wolińskiego Parku Narodowego

Po krótkim wprowadzeniu do historii Międzyzdrojów przyszedł czas, aby rozpocząć naszą własną opowieść z tego nadmorskiego wyjazdu.
Jak już wspomniałem, tym razem ruszyliśmy nad Bałtyk w nieco większym składzie niż zazwyczaj. Oprócz Małolaty towarzyszyła nam jej kuzynka Samanta, dlatego od początku wiedzieliśmy, że będzie to wyjazd pełen wspólnych odkryć, zabawy i dziecięcej ciekawości.

We wtorkowy poranek spakowaliśmy ostatnie rzeczy i wyruszyliśmy z Nowej Soli w kierunku wybrzeża. Przed nami była kilkugodzinna podróż, ale perspektywa pierwszego spotkania z morzem szybko poprawiała humory wszystkim uczestnikom wyjazdu.

Po drodze naszą uwagę przyciągnęła figura Chrystusa Króla w Świebodzinie, którą doskonale widać z drogi ekspresowej S3. Nie planowaliśmy tego postoju, ale trudno było przejechać obok tak charakterystycznego miejsca.

Zatrzymaliśmy się więc na pobliskim parkingu, żeby napić się kawy, rozprostować nogi i przy okazji zrobić kilka zdjęć. 

Monument ma 36 metrów wysokości wraz z koroną i został odsłonięty w 2010 roku. Powstał z inicjatywy ks. prałata Sylwestra Zawadzkiego jako wotum wdzięczności po zawierzeniu miasta i gminy Świebodzin Chrystusowi Królowi.

Jeśli będziecie podróżować drogą ekspresową S3, warto zaplanować tutaj kilkunastominutowy postój. To ciekawy punkt na trasie i dobra okazja na krótką przerwę w podróży.

Do Międzyzdrojów dotarliśmy około południa. Po zameldowaniu w hotelu, rozpakowaniu rzeczy i chwili odpoczynku postanowiliśmy wykorzystać resztę dnia na spokojne zwiedzanie. 

Plażowanie zostawiliśmy na kolejny dzień, a na początek wybraliśmy atrakcję, która idealnie sprawdza się po przyjeździe i nie wymaga pośpiechu.

Naszą pierwszą atrakcją było zatem spotkanie z mieszkańcami Wolińskiego Parku Narodowego.

Zagroda Pokazowa Żubrów znajduje się kilka kilometrów od centrum Międzyzdrojów, na terenie Wolińskiego Parku Narodowego. Jest to miejsce stworzone z myślą o ochronie i obserwacji zwierząt, gdzie oprócz żubrów można zobaczyć również inne gatunki charakterystyczne dla tego regionu.

Spacer do zagrody prowadzi przez leśne tereny parku, dlatego sama droga jest już częścią tej atrakcji. Po miejskim klimacie Międzyzdrojów szybko można przenieść się w zupełnie inną przestrzeń, pełną drzew, ciszy i naturalnego krajobrazu wyspy Wolin.

Warto jedynie pamiętać o zabraniu środka na komary, ponieważ podczas naszego pobytu, szczególnie w okolicy parku, było ich naprawdę sporo.

Dla dzieci taka wizyta była świetnym początkiem naszego pobytu. Małolata i Samanta z dużym zainteresowaniem wypatrywały zwierząt i sprawdzały, co uda nam się zobaczyć.

Największą uwagę oczywiście przyciągały żubry, które dla wielu osób są symbolem dzikiej przyrody i jednym z najważniejszych mieszkańców polskich lasów.

Po zwiedzaniu zagrody i spacerze po okolicy wróciliśmy do centrum Międzyzdrojów, gdzie czekał na nas pierwszy wspólny obiad nad morzem. Zatrzymaliśmy się w Pubie Restauracji Gwiazdorska, do którego polecił nam zajrzeć właściciel pensjonatu, informując nas o zniżce dla swoich gości.

Lokal znajduje się tuż obok Gabinetu Figur Woskowych, dlatego idealnie wpisał się w nasz plan zwiedzania. To miejsce łączy restaurację z pubem. W środku znajdziecie klimatyczny bar, wygodne loże oraz stół bilardowy, a w cieplejsze dni można usiąść także w ogródku. Menu jest dość szerokie i oprócz klasycznych dań obiadowych można zamówić również burgery, ryby czy przekąski.

Z naszej perspektywy jest to miejsce, które bardziej sprawdzi się na wieczorne spotkanie przy piwie lub drinku niż typowa nadmorska smażalnia ryb, jednak na pierwszy obiad po przyjeździe było bardzo dobrym wyborem.

Kolejnym miejscem na naszej trasie był Gabinet Figur Woskowych, znajdujący się w samym centrum miasta. To atrakcja, która szczególnie dobrze pasuje do rodzinnego wyjazdu, ponieważ pozwala połączyć zwiedzanie z zabawą i oczywiście zrobieniem wielu nietypowych zdjęć.

W środku można zobaczyć figury znanych osób ze świata filmu, muzyki, sportu oraz postaci historycznych. Dla dzieci największą frajdą jest możliwość stanąć obok swoich ulubionych bohaterów i spojrzeć z bliska na realistycznie wykonane podobizny znanych osób.

Po wizycie w gabinecie ruszyliśmy dalej, aby poczuć wieczorną atmosferę Międzyzdrojów.

Pierwszy spacer po Promenadzie Gwiazd i molo w Międzyzdrojach

Po południu przyszedł czas na jeden z najbardziej charakterystycznych spacerów w Międzyzdrojach. Udaliśmy się na Promenadę Gwiazd, która nawiązuje do artystycznego charakteru miasta i odbywającego się tutaj Festiwalu Gwiazd.

Następnie skierowaliśmy się w stronę molo. Pierwszy spacer nad samym Bałtykiem po przyjeździe zawsze ma w sobie coś wyjątkowego. Szum fal, morska bryza i widok na rozciągające się wybrzeże sprawiają, że można poczuć, że naprawdę rozpoczął się wakacyjny wyjazd.

Po intensywnym pierwszym dniu zakończyliśmy wieczór kolacją i wróciliśmy do hotelu. Za nami było dopiero kilka godzin w Międzyzdrojach, a już udało nam się połączyć kontakt z naturą, pierwsze zwiedzanie miasta i chwilę odpoczynku nad morzem.

Dzień drugi. Plaża w Międzyzdrojach, rybacki klimat i widok z Kawczej Góry

Drugi dzień naszego pobytu w Międzyzdrojach rozpoczęliśmy spokojniej. Po pierwszych emocjach związanych z podróżą, poznaniem miasta i wizytą w Wolińskim Parku Narodowym przyszedł czas na to, na co wiele osób najbardziej czeka podczas wyjazdu nad Bałtyk, czyli plażę i odpoczynek nad morzem.

Dzień rozpoczęliśmy od śniadania w restauracji Czarny Kot. Ponieważ nocowaliśmy w pensjonacie bez wyżywienia, postanowiliśmy sprawdzić jedną z lokalnych restauracji serwujących poranny bufet

Śniadania serwowane są tutaj w formie bufetu, a wybór jest naprawdę spory. Na stole nie brakowało jajek, wędlin, serów, sałatek, świeżego pieczywa, naleśników, parówek, płatków z mlekiem, jogurtów oraz słodkich wypieków. Każdy z naszej czwórki bez problemu znalazł coś dla siebie.

My zapłaciliśmy 50 zł za osobę dorosłą i 25 zł za dziecko. Z naszych obserwacji wynikało, że ceny śniadań w formie bufetu w Międzyzdrojach najczęściej wynoszą około 50 do 60 zł za osobę dorosłą, więc była to standardowa cena.

Jeśli jednak podróżujecie z rodziną i chcecie trochę zaoszczędzić, przygotowanie śniadania samodzielnie w apartamencie lub pensjonacie z aneksem kuchennym będzie z pewnością tańszym rozwiązaniem. 

Z drugiej strony taki bufet to wygoda i dobry sposób, żeby bez pośpiechu rozpocząć dzień. Restauracja znajduje się niedaleko promenady i morza, dlatego może być dobrą opcją dla osób nocujących w okolicy, które nie mają wykupionego śniadania.

Po śniadaniu ruszyliśmy w stronę wybrzeża. Pogoda sprzyjała plażowaniu, dlatego większą część poranka postanowiliśmy spędzić właśnie tutaj. Szeroka plaża w Międzyzdrojach od lat przyciąga turystów, a jej położenie u stóp Wolińskiego Parku Narodowego sprawia, że można połączyć typowy nadmorski wypoczynek z podziwianiem wyjątkowych krajobrazów.

Plaża w Międzyzdrojach, czyli czas na zabawę i odpoczynek

Kilka godzin spędzonych nad morzem pozwoliło nam zwolnić tempo i po prostu cieszyć się wakacyjną atmosferą. Rozłożyliśmy koc na plaży, a dziewczynki od razu zabrały się za budowanie zamków z piasku, kopanie głębokich dołów i zabawę tuż przy brzegu. Nie zabrakło też pierwszych kąpieli w Bałtyku.

Warto jednak pamiętać, że odwiedziliśmy Międzyzdroje w samym środku wakacji. Plaża, szczególnie w okolicy molo, była bardzo zatłoczona i znalezienie wolnego miejsca wymagało trochę cierpliwości. 

Przez głośniki ratowników co jakiś czas nadawano komunikaty o zagubionych dzieciach, dlatego jeśli wybieracie się tutaj z najmłodszymi, warto cały czas mieć je na oku i wcześniej ustalić miejsce spotkania na wypadek, gdyby ktoś się oddalił.

Po kilku godzinach spędzonych nad wodą przyszedł czas na obiad. Szukaliśmy miejsca, w którym można dobrze zjeść bez wydawania fortuny, bo ceny w Międzyzdrojach w sezonie potrafią być naprawdę wysokie.

Trafiliśmy do stołówki w Domu Wczasowym Delfin, gdzie serwowane są domowe obiady.

Miejsce ma prosty, trochę nostalgiczny klimat i od razu przypomniało nam stołówki z ośrodków wczasowych oraz kolonii z lat dziewięćdziesiątych. Dla nas był to miły powrót do dzieciństwa, a dla Małolaty i Samanty okazja, żeby zobaczyć, jak kiedyś wyglądały takie wakacyjne posiłki.

Za dwudaniowy zestaw zapłaciliśmy 30 zł od osoby. W cenie otrzymaliśmy zupę ogórkową, drugie danie do wyboru, w naszym przypadku kotlet z piersi kurczaka lub gołąbki z dodatkami, a także kompot i drożdżówkę na deser. Oczywiście menu różni się każdego dnia.

Porcje okazały się na tyle duże, że zamówione trzy zestawy bez problemu wystarczyły dla naszej czwórki. Jeśli więc szukacie smacznego i niedrogiego obiadu w Międzyzdrojach, zdecydowanie warto wziąć to miejsce pod uwagę

Spacer w stronę bazy rybackiej i spotkanie z nadmorskim klimatem

Po południu wróciliśmy jeszcze na plażę, aby nacieszyć się kolejnymi chwilami nad morzem. Kiedy słońce zaczęło powoli schodzić niżej, ruszyliśmy na spacer w stronę bazy rybackiej.

To miejsce pokazuje trochę inne oblicze Międzyzdrojów. Poza promenadą, turystycznymi ulicami i popularnymi atrakcjami można tutaj zobaczyć fragment dawnego rybackiego charakteru miejscowości.

Stojące na brzegu kutry, zapach świeżej ryby i widok na osoby związane z morzem przypominają, że Międzyzdroje nie zawsze były tylko kurortem wypoczynkowym, ale miały również swoją historię związaną z rybołówstwem.

Przy okazji nie mogliśmy odmówić sobie spróbowania wędzonej ryby. Taki przystanek przy morzu to niemal obowiązkowy element pobytu nad Bałtykiem.

Kawcza Góra, czyli spacer pośród natury z widokiem na Bałtyk

Kolejnym punktem naszego dnia była Kawcza Góra oraz prowadzące na nią charakterystyczne drewniane schody, które są jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Międzyzdrojów. 

To miejsce znajduje się na terenie Wolińskiego Parku Narodowego i jest jednym z najpopularniejszych punktów spacerowych w okolicy.

Droga prowadzi przez leśne tereny, dzięki czemu po raz kolejny mogliśmy połączyć nadmorski wypoczynek z kontaktem z naturą. 
Po pokonaniu schodów i dotarciu na szczyt czekał na nas piękny widok na Bałtyk oraz fragment wybrzeża, który pozwala spojrzeć na Międzyzdroje z zupełnie innej perspektywy. 
Jeśli planujecie odwiedzić to miejsce w sezonie letnim, jeszce raz przypominamy że warto zabrać ze sobą środek na komary. Podczas naszego pobytu było ich tutaj naprawdę sporo.

Po spacerze wróciliśmy w stronę miasta, przechodząc jeszcze promenadą. Wieczorem czekała na nas kolacja, a później udaliśmy się na molo, aby zobaczyć zachód słońca nad morzem.

Zachód słońca na molo w Międzyzdrojach

Wieczorny spacer po molo był spokojnym zakończeniem pełnego wrażeń dnia. Po całym dniu spędzonym na plaży, spacerach i odkrywaniu kolejnych miejsc mogliśmy po prostu zatrzymać się na chwilę i nacieszyć widokiem Bałtyku

Drugi dzień w Międzyzdrojach pokazał nam spokojniejsze oblicze tego kurortu. Był czas na zabawę, odpoczynek, kontakt z naturą i chwile, dla których wiele osób wybiera właśnie polskie morze.

Dzień trzeci. Aquapark, Oceanarium i spokojny wieczór w Międzyzdrojach

Po dwóch dniach spędzonych głównie na odkrywaniu okolicy i korzystaniu z uroków Bałtyku przyszedł czas na trochę inną formę spędzenia dnia. W naszym planie znalazły się atrakcje bliżej centrum Międzyzdrojów, dzięki czemu mogliśmy połączyć kilka różnych miejsc podczas jednego spaceru po mieście.

Tego ranka śniadanie przygotowaliśmy sami w pensjonacie, korzystając z dostępnego aneksu kuchennego. To rozwiązanie okazało się wygodne i pozwoliło nam spokojnie rozpocząć dzień bez konieczności szukania restauracji.

A w dodatku to dobry sposób na obniżenie kosztów wyjazdu, ponieważ w Międzyzdrojach bez problemu znajdziecie popularne markety, takie jak Dino, Biedronka, Aldi czy Żabka, gdzie ceny produktów są zbliżone do tych w innych częściach Polski.

Po śniadaniu ruszyliśmy w stronę Aqua Resort Międzyzdroje miejsca które moim zdaniem świetnie sprawdzi się nie tylko podczas gorszej pogody.

Do aquaparku w Aqua Resort kupiliśmy standardowe bilety na trzy godzin, choć to miejsce w którym bez problemu można spędzić nawet pół dnia

Znajduje się tutaj duży basen rekreacyjny, jacuzzi, rwąca rzeka, strefa dla najmłodszych dzieci oraz wodny plac zabaw z mniejszymi zjeżdżalniami

Dla osób szukających większych emocji przygotowano również pięć dużych zjeżdżalni, których odcinki znajdują się na zewnątrz budynku.

Przez większość czasu bawiliśmy się wspólnie w głównym basenie i na rwącej rzece, gdzie nurt wody dosłownie porywał uczestników i pozwalał płynąć niemal bez wysiłku. 

Trafiliśmy również na animacje prowadzone w wodzie, dzięki czemu na głównym basenie przez chwilę zrobiło się naprawdę gwarno i wesoło.

Małolata wraz z kuzynką najwięcej czasu spędziły w strefie dla dzieci oraz na mniejszych zjeżdżalniach.

Ja natomiast postanowiłem sprawdzić wszystkie największe zjeżdżalnie. Reszta naszej ekipy niestety nie dała się namówić na taki zastrzyk adrenaliny.

Ciekawym rozwiązaniem okazał się także bar znajdujący się tuż przy basenie. Można tam usiąść na zanurzonych w wodzie stołkach i zamówić napoje, nie wychodząc nawet z basenu. To detal, ale dodaje temu miejscu wakacyjnego klimatu.

Po zakończeniu wizyty w Aqua Resort udaliśmy się na klasyczny nadmorski obiad, czyli smażoną rybę z frytkami i surówką, bo trudno wyobrazić sobie pobyt nad Bałtykiem bez takiego posiłku.

Po posiłku ruszyliśmy w stronę kolejnej atrakcji, czyli Oceanarium w Międzyzdrojach.

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy, było Oceanarium w Międzyzdrojach. To atrakcja znajdująca się w centrum miasta, dlatego łatwo połączyć ją ze spacerem po promenadzie czy wizyta w innych punktach w okolicy.

W środku znajduje się kilkanaście dużych akwariów z rybami słodkowodnymi i morskimi z różnych zakątków świata, a także rekiny, płaszczki oraz wiele egzotycznych gatunków. 

Na uwagę zasługuje również strefa edukacyjna, dzięki której dzieci mogą dowiedzieć się wielu ciekawostek o podwodnym świecie.

Na najwyższym poziomie przygotowano także niewielką strefę zabawy dla najmłodszych z małpim gajem, grami ruchowymi oraz interaktywnymi stanowiskami edukacyjnymi. Oczywiście Małolata i Samantha nie mogły przejść obok niej obojętnie.

Znajduje się tam również wygodna strefa wypoczynku z dużym ekranem, na którym wyświetlane są materiały przygotowane w przystępnej formie, dzięki czemu mogą zainteresować nie tylko najmłodszych odkrywców podwodnego świata, ale również rodziców, którzy w tym czasie mogą na chwilę usiąść i odpocząć.

Choć nie jest to największe oceanarium, jakie odwiedziliśmy, zrobiło na nas bardzo dobre wrażenie. Akwaria były wyjątkowo czyste i zadbane, a całość prezentowała się nowocześnie i estetycznie.

Zwiedzanie zajmuje około godziny, dlatego jest to dobra atrakcja na uzupełnienie planu dnia.

Jest też miejscem, które można odwiedzić niezależnie od pogody.

Spacer po centrum Międzyzdrojów

Po zwiedzaniu oceanarium ruszyliśmy na spacer po centrum miasta. Jak przystało na nadmorski kurort w środku wakacji, promenada tętniła życiem. Nie zabrakło stoisk z pamiątkami, kawiarni, restauracji i ulicznych atrakcji.

Po drodze obowiązkowo zatrzymaliśmy się na lody, a chwilę później skusiliśmy się również na gofry z bitą śmietaną i świeżymi owocami. Dziewczynkom największą frajdę sprawiła jednak wizyta w sklepie ze słodyczami, z którego trudno było wyjść z pustymi rękami.

Kupiliśmy również kilka pamiątek z wyjazdu. Do domu przywieźliśmy magnes na lodówkę oraz biżuterię z bursztynem, która od lat jest jednym z symboli polskiego wybrzeża.

Po południu wróciliśmy do pensjonatu, żeby chwilę odpocząć przed ostatnim wieczorem w Międzyzdrojach

Wieczorny spacer promenadą i molo

Wieczorem ponownie wybraliśmy się na promenadę i molo. Po zachodzie słońca miejsce nabiera zupełnie innego charakteru. Wzdłuż promenady można spotkać ulicznych artystów, którzy śpiewają i grają na żywo, tworząc wyjątkową atmosferę letnich wieczorów nad Bałtykiem.

Był to nasz ostatni wieczór w Międzyzdrojach, dlatego jeszcze raz przeszliśmy się dobrze już znanymi uliczkami i promenadą, chłonąc wakacyjny klimat tego nadmorskiego kurortu.

Trzeci dzień był spokojniejszy od poprzednich, ale pokazał nam zupełnie inne oblicze Międzyzdrojów. Po plaży, przyrodzie i spacerach przyszedł czas na atrakcje dla całej rodziny, dobre jedzenie i niespieszne odkrywanie miasta.

Ostatni dzień naszego pobytu w Międzyzdrojach rozpoczęliśmy od spokojnego przygotowania do wyjazdu. Nie chcieliśmy jednak, żeby zakończył się jedynie pakowaniem walizek i drogą powrotną, dlatego zostawiliśmy sobie jeszcze jedną atrakcję na sam koniec.

Po wymeldowaniu z pensjonatu ruszyliśmy w stronę Bałtyckiego Parku Miniatur. To miejsce znajduje się tuż przy wyjeździe z Międzyzdrojów w kierunku drogi prowadzącej dalej w głąb kraju, dlatego świetnie sprawdza się jako ostatni punkt zwiedzania przed powrotem do domu.

Nie trzeba wracać do centrum miasta ani nadkładać drogi, co jest dużym ułatwieniem dla osób podróżujących samochodem.

Był to ostatni punkt naszego nadmorskiego wyjazdu, a jednocześnie ciekawy sposób na zakończenie kilku dni spędzonych nad Bałtykiem.

Bałtycki Park Miniatur to miejsce, w którym można zobaczyć najważniejsze budowle i charakterystyczne obiekty znajdujące się w krajach położonych nad Morzem Bałtyckim. Na niewielkiej przestrzeni zgromadzono makiety przedstawiające zabytki między innymi Polski, Niemiec, Danii, Szwecji, Finlandii, Litwy, Łotwy, Estonii i Rosji.

Spacerując po parku, można w krótkim czasie odbyć symboliczną podróż przez kilka państw i zobaczyć miniaturowe wersje znanych budowli. To ciekawa forma poznawania geografii oraz historii regionu, szczególnie dla osób, które lubią zwiedzać miejsca w trochę inny sposób.

Dużą zaletą parku jest to, że zwiedzanie odbywa się na świeżym powietrzu, a cała trasa jest przygotowana w formie spokojnego spaceru. Można zatrzymać się przy wybranych makietach, zrobić zdjęcia i dowiedzieć się więcej o przedstawionych obiektach.

Dostępny jest również audioprzewodnik, jednak my zdecydowaliśmy się na zwiedzanie z przewodniczką, która w bardzo interesujący sposób opowiadała o historii poszczególnych budowli i związanych z nimi ciekawostkach. Dzięki temu cała wizyta była jeszcze bardziej interesująca.

Dla Małolaty i Samanthy była to okazja do zobaczenia budowli, które normalnie znajdują się setki kilometrów od nas. Miniaturowy świat zawsze pobudza wyobraźnię, a oglądanie znanych miejsc w mniejszej skali pozwala spojrzeć na nie z zupełnie innej perspektywy.

Po zwiedzaniu Bałtyckiego Parku Miniatur przyszedł czas na ostatnie spojrzenie na Międzyzdroje i drogę powrotną do domu.

Atrakcje w Międzyzdrojach, których tym razem nie zdążyliśmy odwiedzić

Spacerując po Międzyzdrojach, kilka razy mijaliśmy miejsca, które zwróciły naszą uwagę. Niestety podczas czterodniowego pobytu nie da się zobaczyć wszystkiego, dlatego dwie atrakcje zostawiliśmy sobie na kolejną wizytę.

Przed wyjazdem sprawdziliśmy jednak informacje na ich temat oraz opinie odwiedzających i obie wydają się warte uwagi, szczególnie dla rodzin z dziećmi.

Kilka razy przechodziliśmy obok Muzeum Przyrodniczego Wolińskiego Parku Narodowego i trochę szkoda, że zabrakło nam czasu na zwiedzanie.

Z opinii odwiedzających wynika, że jest to nowoczesne i bardzo dobrze przygotowane miejsce, w którym można poznać przyrodę wyspy Wolin oraz Wolińskiego Parku Narodowego.

Wystawy prezentują między innymi zwierzęta żyjące w regionie, ptaki, roślinność oraz geologię wyspy. To atrakcja polecana zarówno dzieciom, jak i dorosłym, szczególnie jeśli chce się lepiej poznać wyjątkową przyrodę tego regionu.

Drugą atrakcją, którą mieliśmy na swojej liście, była Piracka Przygoda położona przy Promenadzie Gwiazd.

Po przeczytaniu informacji i opinii okazało się, że nie jest to zwykłe kino ani klasyczny symulator. Całość odbywa się na pokładzie realistycznej repliki pirackiego statku zbudowanego w skali 1:1.

Podczas około trzydziestominutowego rejsu uczestnicy przeżywają piracką wyprawę z wykorzystaniem obrazu 3D, przestrzennego dźwięku, ruchu, efektów wiatru, mgły i wibracji, dzięki czemu można poczuć się jak członek prawdziwej załogi.

Zdecydowana większość opinii jest bardzo pozytywna i wiele rodzin podkreśla, że jest to atrakcja dostarczająca emocji zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Jeśli ponownie odwiedzimy Międzyzdroje, to właśnie Piracka Przygoda będzie jednym z pierwszych miejsc, które chcemy odwiedzić.

Powrót do domu i podsumowanie naszego pobytu w Międzyzdrojach

Po zwiedzaniu Bałtyckiego Parku Miniatur przyszedł czas wracać do domu. Choć cztery dni minęły bardzo szybko, udało nam się zobaczyć naprawdę wiele ciekawych miejsc i przekonaliśmy się, że Międzyzdroje mają do zaoferowania znacznie więcej niż tylko plażę i morze.

To kierunek, który z czystym sumieniem możemy polecić rodzinom z dziećmi. W niewielkiej odległości od siebie znajduje się wiele atrakcji, dzięki czemu nie trzeba spędzać wielu godzin w samochodzie.

Można połączyć plażowanie z aktywnym zwiedzaniem, kontaktem z przyrodą oraz atrakcjami przygotowanymi specjalnie dla najmłodszych. Nawet podczas czterodniowego pobytu nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, dlatego jest duża szansa, że kiedyś ponownie odwiedzimy Międzyzdroje i nadrobimy miejsca, których tym razem zabrakło w naszym planie.

Oczywiście, jak przystało na popularny nadmorski kurort, w sezonie trzeba liczyć się z dużą liczbą turystów, szczególnie na plaży i promenadzie. Warto również pamiętać o środku przeciw komarom, zwłaszcza jeśli planujecie wieczorne spacery w okolicach Wolińskiego Parku Narodowego.

Mimo tych drobnych niedogodności wyjeżdżaliśmy z Międzyzdrojów zadowoleni i z bagażem wielu rodzinnych wspomnień.

Po drodze wróciliśmy do naszej rodzinnej Nowej Soli. Jeśli będziecie kiedyś przejeżdżać przez to miasto lub planujecie odwiedzić województwo lubuskie, koniecznie zajrzyjcie również do naszego przewodnika po Nowej Soli.

Opisaliśmy w nim najciekawsze atrakcje miasta, między innymi Park Krasnala, rejsy po Odrze oraz miejsca, które naszym zdaniem warto odwiedzić z dziećmi.

Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądał cały nasz pobyt w Międzyzdrojach, koniecznie obejrzyjcie również film na naszym kanale YouTube. Znajdziecie w nim wszystkie opisane w artykule miejsca, praktyczne wskazówki oraz wiele ujęć, których nie da się oddać samymi zdjęciami.

Podobne wpisy