Co zobaczyć w Nowej Soli z dzieckiem: przewodnik po najciekawszych miejscach
Nasza rodzinna podróż do Nowej Soli
Każda podróż ma w sobie coś wyjątkowego. Czasem odkrywamy nowe miejsca na mapie, a czasem wracamy tam, gdzie wszystko się zaczęło. Tak właśnie było tym razem – nasze wakacje w Polsce postanowiliśmy spędzić w moim rodzinnym mieście, Nowa Sól. To właśnie tutaj dorastałem, tutaj przeżyłem wiele dziecięcych przygód, a dziś mogłem pokazać to miasto Małolacie i mojej rodzinie.
Nowa Sól to nie tylko punkt na mapie województwa lubuskiego. To miasto z bogatą historią, ciekawymi atrakcjami i miejscami, które potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy – tak jak ja – znają je od lat. Chciałbym w tym artykule zabrać Was na wspólną wycieczkę po Nowej Soli, opowiedzieć trochę o jej przeszłości i pokazać, dlaczego warto tu zajrzeć, jeśli planujecie rodzinne podróże po Polsce.
Historia i położenie Nowej Soli
Nowa Sól to miasto, którego nazwa od razu zdradza jego początki. Już w XVII wieku powstały tu warzelnie soli, a sama miejscowość rozwijała się wokół tego surowca i handlu na Odrze. Z czasem znaczenie przemysłu solnego malało, ale nazwa pozostała – i do dziś przypomina o tym, od czego wszystko się zaczęło.
Nowa Sól łączy w sobie przeszłość i teraźniejszość – z jednej strony przypomina o swoich korzeniach, z drugiej dynamicznie się rozwija i otwiera na turystów. I właśnie dzięki temu jest świetnym miejscem na rodzinny wypad, szczególnie jeśli chce się połączyć zwiedzanie z odrobiną historii i ciekawostek technicznych.
Jeśli ktoś chce naprawdę zrozumieć Nową Sól, nie może pominąć wizyty w Muzeum Miejskim w Nowej Soli. To tu kryje się serce historii miasta, —od początków związanych z warzelnią soli, przez okres przemysłowego rozwoju, aż po współczesność.
W muzeum zobaczycie nie tylko eksponaty związane z historią lokalną, ale także liczne kolekcje tematyczne. Jedną z najciekawszych jest wystawa „Solniczek” — od 2025 r. prezentowana jako osobna ekspozycja około 350 solniczek, ilustrująca metody pozyskiwania soli, jej znaczenie kulturowe i obyczajowe . To doskonały sposób, żeby opowiedzieć dzieciom o regionalnym dziedzictwie w przystępny i ciekawy sposób.
My z Małolatą zajrzeliśmy tu, by „cofnąć się w czasie” i zobaczyć, jak wyglądała Nowa Sól, gdy tata był dzieckiem, oraz dużo wcześniej kiedy to miasto dopiero się rozwijało. To był świetny punkt wyjścia do dalszej przygody.
Największy krasnal na świecie – Soluś
Atrakcje Parku Krasnala
W tym miejscu trudno przejść obojętnie także obok potężnego niedźwiedzia Grizzly, który – podobnie jak Soluś – ma swoje miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa. Ten siedmiometrowy Grizzly, odsłonięty w 2010 roku, został wykonany przez lokalną firmę Malpol i choć budzi skojarzenia z dziką przyrodą Ameryki, jest dumą rodzimego rzemiosła.
To wszystko razem tworzy kolorowe, tętniące życiem wejście do parku i od razu wprowadza w bajkowy klimat, jaki czeka dalej.
Mini Zoo w Parku Krasnala
Największą atrakcją dla najmłodszych jest oczywiście karmienie. Przy zagrodach stoją automaty, do których wrzuca się dosłownie parę złotych, a w zamian otrzymuje specjalne kulki ze zbożem. Dla dorosłych to drobiazg, ale dla dziecka ogromna frajda. Małolata była zachwycona! Z zapałem wrzucała przysmaki przez ogrodzenie, a kiedy tylko zwierzę podchodziło bliżej, radościom i okrzykom nie było końca. To jeden z tych momentów, które najlepiej pokazują magię prostych atrakcji, niby nic wielkiego, a w pamięci zostaje na długo.
Koci Staw – od dzikiego kąpieliska do rodzinnego miejsca spacerów i rekreacji w Parku Krasnala.
Po drugiej stronie Alei Zdzisława Malczuka, tuż przy wejściu do Parku Krasnala, leży miejsce, które dla wielu nowosolan ma wyjątkowy klimat.
Dla mnie Koci Staw to idealny przykład przestrzeni, która łączy dwa światy, wspomnienia dawnych kąpieli z dzieciństwa i nowoczesne, bezpieczne miejsce wypoczynku dla rodzin. A dla Małolaty? To po prostu magiczny zakątek parku, gdzie można spotkać bajkowe figury, nakarmić kaczki i pobiegać po plaży.
Park Fizyki – nauka, ruch i zabawa pod gołym niebem
Park działa od kwietnia do października, a bilety są naprawdę symboliczne, kilka złotych za wejście. Poza samodzielnym odkrywaniem urządzeń organizowane są tu też warsztaty LEGO®, pokazy „Szalonego Profesora” czy rodzinne wydarzenia plenerowe. To świetna opcja nie tylko na spacer, ale i na edukacyjną przygodę, która łączy zabawę z nauką w najlepszym wydaniu.
Nasza przygoda na trasie białej
Na początek jest trasa biała, zawieszona ledwie pół metra nad ziemią, stworzona dla najmłodszych. I właśnie od niej zaczęliśmy naszą wizytę. Po linach chodziła sama Małolata, ja szedłem obok, obserwując i asekurując z ziemi. Choć wysokość była symboliczna, zabezpieczenia były dokładnie takie same jak na pozostałych trasach: uprząż, kask, karabinki.
Dzięki temu Małolata mogła poczuć się jak prawdziwa zdobywczyni linowych przeszkód, ale też uczyła się odpowiedzialności, sama przepinała karabińczyki i przechodziła kolejne mostki. Trochę stresu było, bo wyglądało to poważniej niż zwykły plac zabaw, ale radość ze zjazdu na mini-tyrolce wszystko wynagrodziła. Piszczała z zachwytu razem ze swoją kuzynką, a inne dzieci, które również szły tą trasą, miały podobne emocje, trochę strachu na początku, a potem szerokie uśmiechy na mecie.
Zielona, niebieska, złota i czerwona – kolejne stopnie trudności
Kiedy biały szlak już nie wystarcza, pora na zieloną trasę – dla dzieci powyżej 120 cm wzrostu. To pierwszy krok w stronę samodzielności, z prostymi mostkami i siatkami.
Potem robi się poważniej, niebieska trasa to 4,5 metra nad ziemią, z przeszkodami wymagającymi lepszego balansu i odwagi. Widzieliśmy tam dzieciaki, które walczyły z własnym strachem, a jednocześnie cieszyły się każdym pokonanym elementem.
Bezpieczeństwo i instruktaż
Godziny otwarcia i ceny (2025)
Podsumowując Solpark to miejsce, w którym dziecko stawia pierwsze kroki w linowym świecie, a dorośli odkrywają, że największe emocje kryją się nie na wysokości, ale w uśmiechu swojego malucha po pierwszym udanym zjeździe tyrolką.
Sportowo-rekreacyjna strefa Parku Krasnala. – od skateparku po mini golf
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że cała ta strefa znajduje się dosłownie obok siebie. W ciągu kilkunastu minut można przejść od ekstremalnych rowerowych wyścigów, przez minigolfa, po wspinaczkę i ćwiczenia siłowe. Nie trzeba szukać atrakcji w różnych częściach miasta – tu wszystko czeka w jednym miejscu, wstęp do tej strefy jest za darmo a do tego w otoczeniu zieleni Parku Krasnala. To prawdziwe rodzinne centrum sportu i zabawy, które łączy w sobie emocje, rywalizację i rekreację na świeżym powietrzu.
Wake Park Nowa Sól — wakeboarding, pontony i plażowy luz
Wake Park choć formalnie nie należy on do samego Parku Krasnala, to cały teren jest ze sobą naturalnie połączony. Spacerując, można po prostu dojść nad duży akwen wodny, który stał się centrum sportów wodnych i rekreacji. To świetne miejsce, by zrzucić buty po długim spacerze i wskoczyć w zupełnie inny wymiar zabawy, tym razem na desce lub pontonie.
A jeśli ktoś woli spokojniejsze klimaty niż szaleństwa na wodzie, to dobrze się składa – bo wokół akwenu znajdziecie też sporo miejsca na spacery i chwile relaksu nad wodą. Ale o tym opowiemy już za chwilę…
Spacerowe klimaty i wędkarskie zakątki
Cały teren wokół akwenu świetnie nadaje się też po prostu do pikniku. Można rozłożyć koc, wyjąć przekąski i urządzić sobie rodzinny chillout. A jeśli ktoś lubi bardziej aktywnie, to zawsze da się zrobić małe kółko spacerowe wokół zbiornika i wrócić ponownie w stronę Parku Krasnala, zamykając dzień pełen atrakcji.
Zwiedzamy miasto czyli urok Nowosolskich uliczek
To właśnie w tej części miasta pojawia się też dla mnie bardzo osobisty wątek. Jedną z osób uhonorowanych w Alei Gwiazd jest aktorka Magdalena Różczka, pochodząca z Nowej Soli. Pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa, miałem okazję spotykać ją w dość nietypowych okolicznościach. Jej dziadek był kościelnym w świątyni, która znajduje się w sercu Nowej Soli, w kościele pw. św. Antoniego.
Kościół św. Antoniego – symbol i wspomnienia
Po spacerze wzdłuż portu, przez Aleję Gwiazd i przy kościele św. Antoniego można poczuć historię i duch miasta. Ale Nowa Sól to też miejsce, które tętni współczesną kreatywnością – jej dowodem są kolorowe murale i sztuka uliczna, które odmieniły ulice i nadały im nową energię.
Murale i sztuka uliczna — kolor, który odmienił Nową Sól
Na terenie dawnej fabryki nici Odra także stworzono mural pod nazwą „Reaktywacja w Nowej Soli” — obraz nawiązujący do przemysłowego dziedzictwa miasta oraz nowoczesności. Tryby, szpule nici i motywy technologiczne splatają się ze sobą, tworząc mural-punkt spotkań i popularne tło do zdjęć.
A skoro już poznaliśmy miasto od strony atrakcji, ulic, portów i sztuki, czas spojrzeć na nie od strony kulinarnej i noclegowej – czyli gdzie smacznie zjeść i wygodnie przenocować.
Gdzie zjeść w Nowej Soli?
Dla miłośników kuchni meksykańskiej polecamy Restaurację Fiesta, mieszczącą się przy ul. Sidorskiej 5. To miejsce z żywą atmosferą, gdzie serwowane są pyszne dania inspirowane Meksykiem. Idealne na obiad czy kolację w gronie rodziny czy przyjaciół.
Gdzie przenocować w Nowej Soli?
